Posty

Wyświetlam posty z etykietą kraj basków

Noc w Kraju Basków

Obraz
Krople deszczu spływają po szybach samochodu. Na szczęście przestaje padać, kiedy chłopak podrzuca nas na zapomniany parking, który jego zdaniem jest wspaniałym miejscem do znalezienia dalszego transportu. Ni z tego, ni z owego znajdujemy tam jednak jedynego polskiego TIRa. Kierowca niespecjalnie miły. Właściwie zgodził się nas zabrać do Irún. Sęk w tym, że jechał następnego dnia o 5.15. Na dodatek nieuprzejmie się wyraził, że nie obchodzi go, gdzie będziemy spały. Błyskawicznie uniosłam się honorem i stwierdziłam, żeby się o nas nie martwił, damy sobie radę, coś znajdziemy i rano o 5.00 wrócimy.  Pojawiło się tylko pytanie – co ze sobą zrobić? Nasz namiocik zagubił się, a i tak niewielki byłby z niego pożytek, bo akurat zaczęło padać. Zaczęłam się zastanawiać, czy dałybyśmy radę przeskoczyć parkan, który widać było w niedalekich krzakach, i czy rozsądnie byłoby spędzić noc w budynku, który wyglądał na opuszczony…